Szarość życia dobija. To z pewnością nie jest najlepsze pierwsze zdanie, które miałoby zachęcić Cię Czytelniku do przeczytania tego wpisu, ale skoro napiszę tutaj o przemoczonym, śmierdzącym,  brudnym, słabym człowieku, którego określa się mianem bezdomnego, cóż więcej mam napisać by Cię zachęcić?

Nie lubię ubarwiać zdarzeń, a szczególnie tych które wydają się z samej życiowej perspektywy smutne i żenujące. Tak, ostatnie słowo w poprzednim zdaniu nie jest umieszczone z braku lepszego przymiotnika oraz z powodu mojej anoreksji językowej. Zostało napisane celowo, ponieważ prócz smutnej emocji którą mamy, a raczej powinniśmy mieć, widząc ludzi, którzy swoim ubiorem czy zachowaniem odbiegają od „normalnej” reszty, powinno urodzić się u nas również współczucie, wkurzenie i myśl, że to żenujące doprowadzić się do takiego stanu.

Continue reading