Kiedy natrafiam na informacje związane z tajemniczymi materiami, kosmicznymi głazami, kamieniami czy meteorytami zazwyczaj informacje te powiązane są z nowinkami odkrywczymi bądź nadchodzącymi katastrofami. I tym razem wchodząc na stronę, która zaciekawiła mnie nagłówkiem dotyczącym spadających „głazów” blisko naszej Ziemi, nie myliłem się, że zastanę tam informację o KOŃCU ŚWIATA! Jakie więc prognozy? Czy to dziś?

Nie znam statystyk dotyczących tego czy ludzie chcieliby umrzeć na skutek końca świata, ale mogę jedynie przypuszczać, że większość ludzi chciałaby dożyć końca świata, przeżyć go i z pewnością poukładać na nowo. Według nowych donosów z NASA będzie taka okazja. Czy więc koniec świata może faktycznie nastąpić w 2017 roku? Według astrologów takowe są przypuszczenia, ponieważ ich zdaniem, dwa niebieskie ciała w lutym mają pojawić się blisko Ziemi. Prędkość i masa tych ciał może spowodować na naszej planecie wielkie zniszczenie. Według informacji NASA, ciała niebieskie będą lecieć tak blisko Ziemi, iż zwykły śmiertelnik może zauważyć je patrząc przez lornetkę. NASA jednak zapewnia, że obiekty te nie trafią w Ziemie, więc możemy być spokojni.

W 2015 roku mówiło się o pewnej asteroidzie która mknie w kierunku naszej planety. Przypuszczenia iż asteroida trafi nas żyjących wystawiono na datę 12 pażdziernika 2017. Wtem ciężko było rozmawiać na temat szczegółów, ponieważ informacje na temat tego obiektu były szczątkowe. Judit Gyorgyey-Ries, astronom z Uniwersytetu w Teksasie wypowiedziała się iż istnieje 0,00055 proc. szans na to, że asteroida uderzy w Ziemię. Zaznaczyła wtem jednocześnie, że najmniejsza możliwa odległość między orbitami wspomnianej asteroidy i Ziemi wynosi tylko 30 367 km. Jak na odległości kosmiczne, to mniej niż średnica ludzkiego włosa. Mokoto Yashikawa z Japońskiej Agencji Kosmicznej również wypowiedziała się na ten temat i stwierdziła, że wprawdzie odległość jest niewielka, ale nie jest jednoznaczna z kolizją.

Czy więc warto powiązać te dwie informacje? Kosmos, mimo wielu odkryć, wciąż jest niezbadaną strefą świata. Faktem jednak jest to, że jeśli dojdzie do uderzenia będzie to SENSACJA!

Sensacją była i jest nadal książka Gavina Extence’a, który debiutując zyskał sporą popularność. Książka pojawiła się na rynku w 2014 roku i to z pewnością nie była data końca świata dla autora, a raczej jej nowy początek. Zacytuję tutaj dosłownie kilka linijek tekstu, by wprowadzić Cię czytelniku w to, co chce przekazać Ci bohater powieści,  młody Alex Woods.

„Mózg każdego człowieka tworzy pełny, unikalny wszechświat, który zawiera wszystko, co znamy: wszystko, co widzimy i czego dotykamy, wszystko, co czujemy i co pamiętamy. W pewnym sensie mózg tworzy naszą rzeczywistość. Bez mózgu nie ma nic.” – Alex Woods

Bohatera książki poznajemy w bardzo nietypowym momencie, gdyż zostaje zatrzymany przez celnika. Ten w jego samochodzie znajduje sporą ilość gotówki w różnych walutach, nieprzeciętną ilość marihuany oraz… Pana Patersona, a w zasadzie jego prochy w urnie.

Następnie autor zostawia nas z tym obrazkiem po to by przedstawić nam całą historię młodego Alexa Woodsa. I uwierzcie mi (oraz pozostałym milionom ludzi, którzy się ze mną zgodzą),  nie jest to banalna opowieść o młodym chłopcu. No bo historia rozpoczynająca się od uderzenia meteorytu w człowieka, przecież nie może być nudna, prawda? Mogłoby się wydawać, że sytuacja wyłożona na samym początku powieści jest aż za mocna na kilka pierwszych stron książki i trudno będzie autorowi w kolejnych rozdziałach zaciekawić bardziej odbiorcę, ale to tylko przypuszczenie, które szybko runie jak… meteoryt o Ziemię.

Ciekawość i otwartość na świat Alexa zaraża czytelnika do tego stopnia, że aż sam czytelnik jest głodny wiedzy i kolejnych kartek powieści, a doświadczanie życia Alexa Woodsa bywa momentami zabawne, a z pewnością wzruszające i refleksyjne. Świat przedstawiony przez Gavina Extence’a zachęca do niebanalnych przemyśleń na temat życia, śmierci i tym wszystkim co związane z przyjaźnią, akceptacją, godnością, trudem dokonywania wyborów… Ilość zagadnień poruszonych w książce jest tak spora, iż czytelnik zostawiony z opiniami bohaterów czuje się… dosadnie mówiąc, jak uderzony meteorytem.

Styl jakim posługuje się autor pozwala czytać książkę na różnych płaszczyznach. Można z niej wyciągnąć ciekawostki i opinie na temat świata, dowiedzieć się nieco o tym jak bardzo inteligentny młody człowiek postrzega różnie zachowania i wartości, a co więcej można pośmiać się, ponieważ książka przepełniona jest humorem i sarkazmem, choć z najgłębszej płaszczyzny książki bije fakt, że chłopiec/nastolatek nie należy do normalnie zdrowych osób.

Zachęcam do przeczytani książki absolutnie każdego. Czy będzie to Twoja pierwsza, czy ostatnia przeczytana książka – powinna znaleźć się w Twojej szufladce „Przeczytane”. Skłania do refleksji, uczy, bawi… Taka jaka powinna być!

Na koniec umieszczam cytat z książki, który wypowiada Pan Peterson – przyjaciel naszego głównego bohatera. Jeśli Drogi Czytelniku przeczytałeś książkę, bądź znasz podobną – zostaw pod tym postem swoją opinię, swój znak. Będę Ci za to bardzo wdzięczny. : )

W długiej historii ludzkości zdrowy rozsądek nigdy nie święcił wielkich triumfów.”
 – Pan Paterson