Krótka notka o autorze bloga.

Znam pewnego człowieka. Nie mam pojęcia czy istniał on na prawdę, czy jest tylko fikcją literacką. Nazywa się  Artur Rembo. Artur Rembo mając lat siedemnaście postanowił wyjechać do Afryki i tam sprzedawać broń. Po drodze napisał wiele ciekawych scen. I tu znów nie mam pojęcia jakich i do czego. Później pożegnał się z interesem i zaczął robić co innego. Myślę, że zaczął wcielać przekuwać spisane przez siebie sceny w coś wartościowszego i większego.

Autor bloga na którym się znajdujesz, Drogi Czytelniku, od kilku/kilkunastu lat zapisuje to co go wkurza, śmieszy, złości. Proste myśli, sytuacje, własne spojrzenia na rzeczy go otaczające. Po pewnym czasie założył bloga z myślą by wykorzystać pozostałości ze zgubionych, durnych, mało czarujących i tych pozostałych, posiadających inne przymiotniki, zapisków. Pożegnał się z myślami o byciu piłkarzem czy wilkiem z Wall Street i zaczął pisać. Po prostu – bez sensacji.

P.S.

Mam na imię Maciek i wkurzaj się, śmiej, złość się, dyskutuj z tym, co przeze mnie napisane.